Z racji trwających Świąt Wielkanocnych chciałbym życzyć Wam wszystkim wielu niesamowitych wrażeń, spełnienia marzeń, bezkresnej miłości. Spokojnych snów, radosnych poranków. Byście znaleźli szczęście, gdziekolwiek ono będzie a także, wytrwałości w ćwiczeniu gry na skrzypcach i na różnych innych instrumentach też. :)
Typowy Skrzypek
niedziela, 5 kwietnia 2015
poniedziałek, 30 marca 2015
Powrót po egzaminie
Witam wszystkich ponownie!
Wracam z tematem z powrotem :D
Ogólnie w między czasie od ostatniego postu oprócz egzaminu mieliśmy także "Wieczór Sonat" i występowałem na szkolnym koncercie z okazji dnia kobiet. ^^ Także było trochę pracy. :) Według mnie to zaliczenie z sonat było bez sensu, można byłoby ją zagrać spokojnie na poprzednim egzaminie. Przez to że mieliśmy je w innym terminie przełożyło się to również na egzamin techniczny, nie tylko w moim przypadku ale całego II stopnia w szkole. Sonata A-dur Nicolo Paganiniego, którą zakończyłem całe to spotkanie jako wisienka na torcie. Z jej wykonania powiem szczerze, że byłem zadowolony oprócz mojej prawej ręki która w czasie grania dała się we w znaki i zaczęła trochę ze mną nie współpracować przez co smyczek podskoczył mi parę razy. Spotkanie to nasze odbyło się w miejscowym Jazz Clubie "Pod Filarami". Atmosfera była całkiem miła, było kilkanaście stolików, oczywiście nie wszystkie były zajęte. Nie wiem nawet czy mogę powiedzieć, że chociaż połowa była zajęta. Później tak jak wspomniałem był koncert z okazji dnia kobiet. Wykonałem Taniec Węgierski nr.5 Brahmsa, trzeba było sobie przypomnieć :)
Co do egzaminu... taa... to powiem tak, ważne, że zdane. :D Dostałem dobrą tróję plus. Nie spodziewałem się tego po moim zagraniu. Przed egzaminem grałem wszystko z pamięci i było okej. Dobra, nastała już ta chwila, żeby iść na aulę. Gama wyszła mi nawet spoko :) Z etiudą dwudźwiękową też nie było najgorzej, do momentu... momentu kiedy się pomyliłem w dwudźwiękach i straciłem wątęk, zaciąłem się i nie wiedziałem co zrobić. Przestraszonym głosem spytałem komisję "czy mogę zacząć od następnego tematu". Po pozwoleniu zacząłem grać dalej ale ta gra już nie była dla mnie przyjemna. Byłem już bardzo zdenerwowany powyższym faktem, a moja prawa ręka to wtedy już, kompletnie była w swoim świecie. XD Strasznie drżącym dźwiękiem i skaczącym smyczkiem dojechałem do końca etiudy. Oczywiście były przez to dużo pomyłek. Kiedy wyszedłem z auli czułem się jakbym wyszedł co najmniej spod prysznica. Na dzisiaj to chyba tyle. Do następnego, a na pewno pojawi się niedługo.
Pozdrowionka :D
Wracam z tematem z powrotem :D
Ogólnie w między czasie od ostatniego postu oprócz egzaminu mieliśmy także "Wieczór Sonat" i występowałem na szkolnym koncercie z okazji dnia kobiet. ^^ Także było trochę pracy. :) Według mnie to zaliczenie z sonat było bez sensu, można byłoby ją zagrać spokojnie na poprzednim egzaminie. Przez to że mieliśmy je w innym terminie przełożyło się to również na egzamin techniczny, nie tylko w moim przypadku ale całego II stopnia w szkole. Sonata A-dur Nicolo Paganiniego, którą zakończyłem całe to spotkanie jako wisienka na torcie. Z jej wykonania powiem szczerze, że byłem zadowolony oprócz mojej prawej ręki która w czasie grania dała się we w znaki i zaczęła trochę ze mną nie współpracować przez co smyczek podskoczył mi parę razy. Spotkanie to nasze odbyło się w miejscowym Jazz Clubie "Pod Filarami". Atmosfera była całkiem miła, było kilkanaście stolików, oczywiście nie wszystkie były zajęte. Nie wiem nawet czy mogę powiedzieć, że chociaż połowa była zajęta. Później tak jak wspomniałem był koncert z okazji dnia kobiet. Wykonałem Taniec Węgierski nr.5 Brahmsa, trzeba było sobie przypomnieć :)
Co do egzaminu... taa... to powiem tak, ważne, że zdane. :D Dostałem dobrą tróję plus. Nie spodziewałem się tego po moim zagraniu. Przed egzaminem grałem wszystko z pamięci i było okej. Dobra, nastała już ta chwila, żeby iść na aulę. Gama wyszła mi nawet spoko :) Z etiudą dwudźwiękową też nie było najgorzej, do momentu... momentu kiedy się pomyliłem w dwudźwiękach i straciłem wątęk, zaciąłem się i nie wiedziałem co zrobić. Przestraszonym głosem spytałem komisję "czy mogę zacząć od następnego tematu". Po pozwoleniu zacząłem grać dalej ale ta gra już nie była dla mnie przyjemna. Byłem już bardzo zdenerwowany powyższym faktem, a moja prawa ręka to wtedy już, kompletnie była w swoim świecie. XD Strasznie drżącym dźwiękiem i skaczącym smyczkiem dojechałem do końca etiudy. Oczywiście były przez to dużo pomyłek. Kiedy wyszedłem z auli czułem się jakbym wyszedł co najmniej spod prysznica. Na dzisiaj to chyba tyle. Do następnego, a na pewno pojawi się niedługo.
Pozdrowionka :D
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Egzamin półroczny 2015
Trochę czasu nic się tu nie ukazywało, bo przez ten czas nie było za specjalnie dużo czasu, ale dzisiaj miałem egzamin i muszę się pochwalić, dostałem 4 :D Mój nauczyciel po naradzie zapytał mnie jak siebie oceniam, to odpowiedziałem "że nie wiem" a on "tylko się nie przewróć... dostałeś czwórkę" hahaha, to był szok bo z ocenami wcześniej różnie bywało, ale postanowiłem sobie, że w końcu zabieram się za granie ;)
Mój program, który wykonałem to: III Partita E-dur Bourree i Gigue Bacha oraz Taniec Węgierski Brahmsa no.5. Ogólnie myślałem, że będzie lepiej, bo w Bachu było trochę pomyłek pamięciowych a co do utworu to komisji nawet chyba się podobało. Po skończeniu Brahmsa i ogólnie egzaminu pani kierownik sekcji smyczkowej powiedziała "utwór zagrany z całego serca" ;) Podczas grania miałem takie wrażenie, że komisja w końcu słuchała to co gram. Bo u mnie i z pewnością nie tylko u mnie zdarza się, że komisja zamiast słuchać po prostu rozmawia. Ale to już tak jest i będzie ;P
Szczerze mówiąc to jestem z siebie zadowolony, bo to mój jeden z lepszych egzaminów a nawet może najlepszy? Mam do Was pytanie, bo nauczyciel kazał mi już sobie wybierać program na koniec roku, i mam problem z utworem, bo koncert już mam. ;) Znacie jakieś ciekawe, fajne, ładne propozycje? Jeśli tak to zostawcie w komentarzu. :D
P.S Jak ogarnę zdjęcia, to pokażę Wam moje skrzypce w następnym poście. :)
niedziela, 28 grudnia 2014
Witam wszystkich!
Typowy Skrzypek znalazł się od dzisiaj na bloggerze. Serdecznie zapraszam wszystkich do polubienia strony na facebooku :) Typowy Skrzypek to strona, która pokazuje życie skrzypka (z humorem :D ) A teraz kilka słów o mnie.
Mam na imię Marcel i mam 16 lat (na razie, 17 urodziny będę mieć w styczniu) :)
Moja przygoda ze skrzypcami zaczęła się dokładnie w 2004 roku i miałem wtedy 6 lat :P
Oczywiście uczę się dalej i zostały mi oprócz IV klasy, w której aktualnie jestem, jeszcze V klasa i na końcu upragniony dyplom. :D Jak to było na początku? Emm... tak szczerze to wtedy, nie chciałem grać na skrzypcach i w sumie chodziłem z przymusu rodziców, w sumie za to teraz im dziękuję :)
W życiu każdego człowieka bywa, że nadchodzi ten czas, w którym dorasta i ma inne spojrzenie na świat. Teraz jeśli miałbym zrezygnować z szkoły muzycznej, to nigdy bym tego nie zrobił. Lubię też grać na fortepianie. Czasami bywa, że więcej czasu poświęcam na granie właśnie na nim. Ale to już tak bywa. :) No to byłoby na tyle jeśli chodzi o mnie. :D
Serdecznie zapraszam do odwiedzania bloga oraz facebooka.
Na blogu będę zamieszczać różne nowinki ze świata muzycznego, ciekawe artykuły, wywiady, memy oraz utwory fajnie zaaranżowane i inne tego typu rzeczy. Tak więc na początek z mojej strony tyle. Do następnego razu! :D
Pozdrawiam
Link do facebooka
Mam na imię Marcel i mam 16 lat (na razie, 17 urodziny będę mieć w styczniu) :)
Moja przygoda ze skrzypcami zaczęła się dokładnie w 2004 roku i miałem wtedy 6 lat :P
Oczywiście uczę się dalej i zostały mi oprócz IV klasy, w której aktualnie jestem, jeszcze V klasa i na końcu upragniony dyplom. :D Jak to było na początku? Emm... tak szczerze to wtedy, nie chciałem grać na skrzypcach i w sumie chodziłem z przymusu rodziców, w sumie za to teraz im dziękuję :)
W życiu każdego człowieka bywa, że nadchodzi ten czas, w którym dorasta i ma inne spojrzenie na świat. Teraz jeśli miałbym zrezygnować z szkoły muzycznej, to nigdy bym tego nie zrobił. Lubię też grać na fortepianie. Czasami bywa, że więcej czasu poświęcam na granie właśnie na nim. Ale to już tak bywa. :) No to byłoby na tyle jeśli chodzi o mnie. :D
Serdecznie zapraszam do odwiedzania bloga oraz facebooka.
Na blogu będę zamieszczać różne nowinki ze świata muzycznego, ciekawe artykuły, wywiady, memy oraz utwory fajnie zaaranżowane i inne tego typu rzeczy. Tak więc na początek z mojej strony tyle. Do następnego razu! :D
Pozdrawiam
Link do facebooka
Subskrybuj:
Posty (Atom)

